Lobbing jako sektor działalności gospodarczej w Polsce i w Europie18 marca 2009 r. w KSAP odbyło się seminarium pt. "Lobbing jako sektor działalności gospodarczej w Polsce i w Europie". Wzięli w nim udział Gilles Teisseyre i Grzegorz Ziemniak ze środowiska lobbystów, Dagmir Długosz z KPRM oraz dr Małgorzata Molęda-Zdziech jako moderator. W Polsce działalność lobbingowa pozostaje nadal na niższym poziomie rozwoju niż w innych krajach UE. Do rozstrzygnięcia pozostają u nas dylematy natury prawnej i koncepcyjnej, które warunkują kształt lobbingu. G. Teisseyre opisał działalność lobbystów na forum Unii Europejskiej, a samo zjawisko lobbingu określił jako: udział w debacie publicznej i umożliwienie interesariuszom zaprezentowania własnych interesów i potrzeb wobec administracji, przekonywanie decydentów do wsparcia danego programu, blokowanie i reagowanie na niekorzystne regulacje czy zagrożenia instytucjonalne ze strony polityków oraz budowanie długoterminowo bezpiecznego środowiska dla rozwoju przedsiębiorstwa. Zdaniem G. Teisseyre lobbing jest dla wielu firm istotnym sposobem oddziaływania na rzeczywistość. Zyskują bowiem możliwość kontaktu z decydentami i przedstawienia własnych opinii, propozycji czy regulacji. W trakcie swojej pracy w ramach instytucji UE muszą jednak starać się pogodzić interesy poszczególnych państw. Wielkim wyzwaniem dla nich jest umiejętność przewidywanie ich decyzji. Muszą także uwzględniać interesy wielkich landów czy prowincji. Pracą lobbystów zainteresowana jest między innymi Komisja Europejska. Dzięki nim łatwiej może wyrobić sobie obiektywne zdanie na temat danej kwestii. Państwa członkowskie nie zawsze bowiem przekazują Komisji konkretne i prawdziwe informacje. Według nieoficjalnych danych przy instytucjach unijnych działa 15 000 lobbystów z czego 70 procent reprezentuje interesy przemysłu, 20 procent interesy regionalne, a 10 procent to przedstawiciele organizacji pozarządowych (NGO’s). 3 500 jest akredytowanych z dostępem do Parlamentu Europejskiego. Szacunkowo na 2 urzędników unijnych przypada mniej więcej 1 lobbysta.
Lobbing w Polsce Z kolei Grzegorz Ziemniak zaprezentował tezę, że polski rynek usług lobbingowych jest słabo rozwinięty, a wynika to przede wszystkim z negatywnego odbioru społecznego i ograniczeń nakładanych przez ustawę lobbingową. W rejestrze MSWiA znajduje się 136 lobbystów (134 aktywnych), w tym tylko około 12 to firmy i osoby zajmujące się zawodowo działalnością lobbingową. Z kolei w Sejmie i Senacie zarejestrowanych jest tylko 20 osób. Zdaniem prelegenta na słabość tego rynku wpływa także fakt, iż instytucje czy organizacje wywierające największy wpływ na władze – samorządy lokalne, związki zawodowe, organizacje społeczne - nie muszą się rejestrować w MSWiA, bo nie obejmuje ich ustawa lobbingowa. Efektem tego jest sytuacja, że lobbystów jest mało i rzadko dochodzi do jawnego kontaktu z ośrodkiem władzy państwowej czy samorządowej. To z kolei powoduje, że ich wpływ na treść ustaw i skuteczność oceniane są nisko (na górze listy znajdują się ponownie związki zawodowe, władze samorządowe czy różnoracy eksperci oraz goście, a nawet dziennikarze). G. Ziemniak podkreślił, że w interesie lobbystów leży, aby procedury legislacyjne były jak najbardziej przejrzyste. W lobbingu najważniejsza jest możliwość merytorycznej dyskusji. A to jest niestety utrudnione przez wszechobecną nieufność wobec lobbystów. Także procedury administracyjne nie pomagają przejrzystemu lobbingowi. Urzędnik rozmawiający z zawodowym lobbystą musi sporządzić notatkę z takiego spotkania, nigdy nie jest też pewny jak takie spotkanie zostanie ocenione. Urzędnik często boi się, że kontakty z takimi ludźmi negatywnie wpłyną na jego pozycję (G. Ziemniak wspomniał o istnieniu rankingu najczęściej spotykających się z lobbystami urzędników ministerstw). G. Ziemniak przedstawił także wyniki badań przeprowadzonych wśród parlamentarzystów, z których wynika, że nie postrzegają oni źle lobbystów (aż 50% stwierdziła, że lobbing to forma oddziaływania jednych podmiotów na drugie, a tylko 12%, że jest to gra niesprecyzowanych grup interesu). 83% posłów twierdzi, że lobbing to profesjonalna działalność zawodowych pośredników między grupami interesów a ośrodkami władzy, 70%, że lobbing sprawia iż politycy są lepiej poinformowani, a tylko 33% powiedziało, że lobbing wzmacnia korupcję. Prelegent za bariery rozwoju tych usług uznał: brak dobrych standardów współpracy lobbysta – decydenci, negatywny wizerunek (np. sprawa Dochnala), nieprecyzyjne zapisy ustawy wyłączające spod jej przepisów grupy prawdziwych lobbystów oraz brak otwartości na nowe, sprawdzone w świecie rozwiązania. Jako przykładowe szanse wymienił: otwarcie na regulacje unijne, pozytywne i prezentujące prawdziwy obraz lobbingu przekazy płynące z mediów oraz działalność edukacyjna w różnorodnych środowiskach politycznych i administracyjnych. Komentarz do wystąpienia G. Ziemniaka wygłosił Dagmir Długosz. Stwierdził, że wyłączenie z regulacji o lobbingu i uprzywilejowanie takich struktur jak np. związki zawodowe - poprzez Komisję Trójstronną - ma swoje uzasadnienie. Podstawą polskiej gospodarki jest bowiem dialog społeczny. Poza tym struktury społeczne reprezentują szersze grupy społeczne niż te reprezentowane przez lobbystów. D. Długosz postulował także o usystematyzowanie i upowszechnienie formuły wysłuchania społecznego. Umożliwić ono może każdemu zaprezentowanie swoich propozycji. Wyraził także opinię, iż określenie lobbing można zastąpić wyrażaniem reprezentacja interesów. Nie posiada ono bowiem tak negatywnych konotacji. (opracował Kamil Bobek, XIX Promocja)
|