pl gb fr

 

bip

 

bip

rksap

rksapisrnssceksapfr

 

 

 

studia podyplomowe

  Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu

11 marca 2009 r.

Bezpieczeństwo regionu Morza Bałtyckiego – polskie interesy

11 marca 2009 roku w Krajowej Szkole Administracji Publicznej odbyły się kolejne zajęcia z cyklu konserwatoriów na temat polityki państwa. Dr Marek Cichocki oraz dr Adam Osica, eksperci z Centrum Europejskiego Natolin, przedstawili wyniki  analiz w ramach projektu, który dotyczył zagadnienia konsolidacji i dezintegracji bezpieczeństwa regionu Morza Bałtyckiego oraz problematyki polskich interesów w tym rejonie.

Eksperci analizowali możliwości oraz ograniczenia współpracy w subregionie Morza Bałtyckiego, szczególnie po roku 2004, który stanowił swoistą „cezurę” dla regionu z punktu widzenia kolejnego rozszerzenia Unii Europejskiej. Od 2004 roku, za wyjątkiem Norwegii i Rosji, wszystkie państwa subregionu bałtyckiego są członkami UE. Nie oznacza to jednak, wbrew pozorom, jednolitości polityk wszystkich tych państw. Od okresu międzywojennego region ten nękany jest regionalizmami, które zdają się utrzymywać nawet w toku rozwoju integracji europejskiej.

Zdaniem dr Marka Cichockiego, regionalizm może mieć skutek dwojakiego rodzaju: po pierwsze, może prowadzić do dezintegracji pewnych struktur instytucjonalno-prawnych. Utrudnia to tym samym współpracę państw. Po drugie, jednak, może stać się dla państw członkowskich narzędziem konsolidacji i realizacji wspólnych polityk dla regionu.

Dr Marek Cichocki przedstawił zagadnienia niejednolitości obszaru Morza Bałtyckiego. Jest on podzielony na cztery części: nordycką, bałtycką, rosyjską i kontynentalną (niemiecko-polską). Każda z tych części posiada odrębną charakterystykę i dążenia gospodarczo-polityczne. Obszar nordycki charakteryzuje intensywna konkurencja o złoża i zasoby naturalne, co staje się źródłem potencjalnych problemów i konfliktów między państwami. Do tego obszaru należą Szwecja, Finlandia, Dania i Norwegia, a każde z tych państw ma inną wizję współpracy z pozostałymi.

Szwecja - doświadczona okresem imperialnym (do 1709 roku) - jest niechętna wspólnej walucie, ceni swoją cało – i samowładność. Odbiera rozszerzenie UE z 2004 roku jako pojawienie się nowych możliwości współpracy. Poza tym pozostaje względnie niezaangażowana politycznie. Z kolei Finlandia - pozostająca niegdyś w strefie wpływów imperium sowieckiego - żywi przekonanie, że sama najlepiej poradzi sobie z Rosją. Według Finów, sworzeń współpracy w regionie stanowi desekuratyzacja regionu, czyli zdjęcie z agendy zagadnień dotyczących tzw. „twardego bezpieczeństwa”. Innymi słowy, w ramach współpracy państw subregionu bałtyckiego tylko te zagadnienia mają być poruszane, które nie budzą kontrowersji w relacjach tych państw z Rosją. Dr Marek Cichocki zaznaczył, że Finowie są szczególnie nieufni wobec polskich inicjatyw poprawy stosunków z Rosją.

Dr Adam Osica porównał duńską metodę współpracy w regionie do strategii „trzymania nogi w drzwiach”. Metoda ta jest wynikiem obawy żywionej przez Duńczyków, że zostaną wypchnięci z przedsięwzięć regionu, szczególnie przez Norwegów, którzy są ich głównymi rywalami. Norwegowie zaś uprawiają w ramach współpracy politykę „odstraszania- uspokajania- angażowania”. Z jednej strony obawiają się oni możliwej przewagi Rosji na Morzu Barentsa w zakresie połowu ryb, transferu gazu czy samej „per se” obecności z powodu trwającego od lat sporu dotyczącego rozgraniczenia morskich stref ekonomicznych; z drugiej strony udają, że Rosja nie stanowi dla nich żadnego zagrożenia. Dlatego z jednej strony prezentują swoją siłę poprzez sojusz z NATO, a z drugiej mocno angażują Rosję we współpracę regionalną, promując jednocześnie w obszarach wspólnych interesów transparentne procedury zgodne z postanowieniami prawa międzynarodowego.

Dr Osica stwierdził, że państwa tego regionu nie mają nic wspólnego poza geografią i wspólnym zagrożeniem (Rosja). Litwa wyraźnie ciąży w stronę współpracy kontynentalnej z Polską i Niemcami. Litewska pamięć o Rzeczypospolitej Obojga Narodów nadaje współpracy wymiar ponadregionalny: Liwini w relacji z Polską -  wedługdr Osicy - „więcej widzą, wiedzą i rozumieją” niż ich sąsiedzi. Łotwa jest państwem wciśniętym między oba pozostałe kraje bałtyckie i jej współpraca w regionie wynika z poczucia ciągłego zagrożenia cało – i samowładności państwa a także braku precyzyjnie zdefiniowanej tożsamości „bałtyckiej”, adwokatem której Łotwa stara się być. Estonia zaś, jako, że czuje się krajem nordyckim, najbliżej współpracuje z Finlandią.

Dr Marek Cichocki wskazał na potrzebę stworzenia klauzuli solidarności między państwami. Współcześnie każdy z powyższych krajów sam sobie ustanawia standardy bezpieczeństwa, jednak w perspektywie dekady bez integracji zdolności obronnych siły zbrojne poszczególnych państw stracą na znaczeniu. Optymalnym rozwiązaniem dla Polski i pozostałych państw jest więc zacieśnianie współpracy na Północy, ale w taki sposób, aby nie zepchnąć państw bałtyckich i kontynentalnych na peryferia. Aby to uzyskać, obszar subregionu bałtyckiego powinien być, być wolny od wszelkich form dominacji. Integracja powinna następować w dziedzinie ekologii i infrastruktury. Współdziałanie powinno być oparte na dialogu, czyli powinno uzyskać postać niejako syntezy interesów wszystkich państw. (opracowała J. K. Wiśniewska, XVIII promocja)
 

z1.jpg
z2.jpg
z3.jpg
z4.jpg

 

Krajowa Szkoła Administracji Publicznej, ul. Wawelska 56, 00-922 Warszawa , tel. 48 (0) 22 608 01 00, fax: 48 (0) 22 825 65 28, e-mail: info@ksap.gov.pl





Nie pamiętasz hasła?