Projekt nowych standardów kształcenia na kierunku Administracja 17 czerwca 2009 r. w Krajowej Szkole Administracji Publicznej odbyła się konferencja „Projekt nowych standardów kształcenia na kierunku Administracja” organizowana we współpracy ze Stowarzyszeniem Edukacji Administracji Publicznej pod patronatem MNiSW.
Prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego w swoim wystąpieniu podkreśliła, że polska administracja publiczna potrzebuje urzędników kreatywnych, którzy umieją reagować w sposób profesjonalny na zmiany zachodzące w dzisiejszym świecie. Dlatego kształcenie na kierunku administracja musi mieć charakter interdyscyplinarny. Urzędnicy powinni znać nie tylko przepisy prawne, ale też rozumieć sytuację geopolityczną i ekonomiczną w Polsce i na świecie. W razie potrzeby powinni być gotowi, by zmienić swoje zainteresowania, tak aby w sposób elastyczny mogli przystosować się do nowych wyzwań. „Administracja musi być mobilna i reagować z profesjonalizmem rozumianym interdyscyplinarnie. Nowoczesny urzędnik jest stymulatorem przemian” – mówiła prof. Kudrycka. Minister oceniła, że standardy i metodologia nauczania administracji na polskich uczelniach od lat nie uległy zmianie. Stały się dziś przestarzałe. Brakuje także nowoczesnych podręczników, które uwzględniałyby obecny stan nauki o administracji na świecie. W efekcie wielu urzędników pracuje w sposób asekuracyjny i pasywny. Skupiają się przede wszystkim na kwestiach formalnych, zamiast poszukiwać rozwiązań efektywnych i skutecznych. Stan administracji i brak kreatywności wśród urzędników należą do głównych przeszkód w unowocześnianiu Polski. Za brak reform opinia publiczna obwinia głównie polityków. Tymczasem wielu zmian nie udało się wprowadzić ponieważ część urzędników cechuje niedostateczny stopień kreatywnego myślenia i woli współpracy. Niewłaściwe nauczanie administracji sprawia także, że stosunkowo niewielu Polakom udaje się zdać egzaminy do instytucji europejskich. Prof. Kudrycka zauważyła, że „wielu naszych kandydatów potrafi zdać test merytoryczny, ale odpada na etapie rozmów kwalifikacyjnych, gdzie bada się, czy kandydat potrafi elastycznie się przystosować do nowych wyzwań”. Ministerstwo liczy, że usprawnienie nauki administracji na polskich uczelniach wyższych nastąpi w wyniku planowanego zwiększenia autonomii tych uczelni, które posiadają uprawnienia do nadawania habilitacji. Powinno to umożliwić rozwój nauczania interdyscyplinarnego, w tym również na kierunkach administracyjnych. „Chcemy aby te uczelnie same kreowały swoje programy studiów, tak aby były to studia interdyscyplinarne, międzywydziałowe, wielokierunkowe” – powiedziała minister Kudrycka.
Studia administracyjne w Polsce w świetle standardów europejskich Dr Witold Mikułowski, vice prezes SEAP, ekspert Europejskiego Stowarzyszenia Akredytacji Administracji Publicznej przybliżył w trakcie swojego wystąpienia problem standardów europejskich obowiązujących w nauczaniu administracji w USA i krajach zachodniej Europy. Na ich tle, polski system wypada bardzo słabo, obnażając wady w podstawowych założeniach metodologicznych. Dr Mikułowski podkreślił konieczność wprowadzenia interdyscyplinarnego charakteru w nauczaniu administracji, uelastycznienia wiedzy przekazywanej studentowi jak i potrzebę specjalizacji w poszczególnych dziedzinach. Wadą polskiego systemu jest jego oderwanie od praktyk administracyjnych i błędne założenie mówiące, że wszystkiego można nauczyć w toku wykładu akademickiego. Osobnym problemem poruszonym w trakcie wystąpienia był podział studiów na dwa stopnie. Wyzwaniem, według prelegenta, jest podział jednolitych studiów magisterskich na dwa poziomy, bez uszczerbku dla studiujących. Zarówno licencjat jak i magisterium muszą posiadać program finalny, pozwalający na wejście na rynek pracy. Dr Mikułowski stwierdził, że standardy obowiązujące w Polsce nie spełniają międzynarodowych kryteriów. Co za tym idzie, nauczanie administracji na uczelniach nie odpowiada wymaganiom polskiej administracji. Konieczne są zmiany, zbliżające Polskę do standardów Zachodniej Europy.
Studia administracyjne w Ameryce Północnej Ciekawe spojrzenie na problem nauczania administracji zaprezentował prof. dr Andrzej S. Kamiński, wykładowca w Georgetown. Przede wszystkim, w systemie wykształconym w USA nie ma odpowiednika polskiego MNiSW. Uczelnie same wyznaczają sobie standardy a miarą ich skuteczności jest pozycja na rynku pracy ich absolwentów. Zasadą jest, że ciało pedagogiczne wraz ze studentami wypracowuje wspólnie strategię, pozwalającą odnieść sukces. Dlatego, jak wskazał prof. Kamiński, nie toleruje się „maszynek” do robienia pieniędzy. Bardzo ważną kwestią zdaniem prelegenta jest rozwój twórczości i kreatywności na uczelniach amerykańskich. Krytyczne myślenie i system w którym poziom collegu odgrywa najważniejszą rolę pozwala skutecznie uczyć specjalistów przygotowanych do pracy na konkurencyjnym rynku. Prof. Kamiński zakończył swe wystąpienie zwróceniem uwagi na istotny problem epistemologii w kształceniu. Samodzielne rozwiązywanie problemów i twórcze myślenie gwarantuje dobrą pracę studentowi, co równocześnie jest oceną skuteczności nauczania jego uczelni.
Założenia ogólne projektu nowych standardów kształcenia na kierunku administracja i główne kierunki zmian Sędzia Jerzy Stępień, koordynator zespołu przygotowującego projekt nowych standardów omówił obecny stan prac w tym kierunku i najważniejsze problemy. Uważa się, że studia administracyjne są przeładowane przedmiotami stricte prawniczymi, nie uczą zarządzania i rozwiązywania problemów, brakuje im interdyscyplinarności. Celem dobrych studiów powinno być wykształcenie urzędnika, który potrafi zidentyfikować problem i go rozwiązać. Ważnym zagadnieniem w pracach zespołu jest także reforma dwustopniowych studiów. Tutaj, poważnym problemem jest system studiów oparty na wykładach i pracy w dużych grupach oraz kwestia sprawdzenia w praktyce efektów nauki. Sędzia Stępień swoje wystąpienie podsumował przykładem obecności polskich urzędników w instytucjach międzynarodowych. Niewielka aktywność na tym polu jest winą złych standardów nauczania i pewnych ograniczeń kulturowych, które nie pozwalają Polakom na szersze zaistnienie w administracji UE.
Kanadyjski punkt widzenia Ostatnim prelegentem, który brał udział w pierwszej sesji konferencji był prof. dr Marek Dębicki, na co dzień pracujący w Kanadzie. Wskazał on najważniejsze cechy, którymi charakteryzuje się model kanadyjski. Podobnie jak poprzedni prelegenci odniósł się on do interdyscyplinarności studiów administracyjnych i potrzeby pracy własnej studenta. Zwrócił uwagę na konieczność specjalizacji oraz uczenie technik modelowania. Profesor w dalszej części swojego wystąpienia odniósł się do technik zdobywania wiedzy, podkreślił neutralność i apolityczność przyszłego urzędnika. Z punktu widzenia standardów ważne jest posiadanie odpowiedniego zaplecza wiedzy i materiałów. Według profesora program jest tylko na papierze i sam nic nie znaczy, istnieje wiele czynników które warunkują jego ostateczny sukces.
Kogo i dla kogo kształcimy na kierunku administracja? Drugi panel dyskusyjny poprowadził prof. Grzegorz Rydlewski, który na wstępnie stwierdził, że zasadniczym problemem w administracji jest to czy mają w niej pracować generaliści czy specjaliści? Między innymi na to pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy panelu. Jako pierwszy w tej części zabrał głos Adam Leszkiewicz, przewodniczący Rady Służby Cywilnej. Stwierdził po pierwsze, że wszystkie pytania i dylematy zależą od tego, jak zdefiniujemy samą administrację, która patrząc na praktykę, jest oczywiście bardzo różna. Wg prelegenta najczęstszą pokusą jest to, aby powiedzieć słuchaczom studiów administracyjnych wszystko o administracji, co często prowadzi do sytuacji, że absolwent mówi: „wiem, że nic nie wiem”. Są zatem dylematy: kim jest absolwent administracji? Ten, kto zna jej historię, ten kto zna prawo czy ten kto umie się poruszać po prawie. Wydaje się, że administracja to skrzyżowanie prawa i ekonomii i takie podejście powinno być dominujące. Poza tym obecnie na studiach administracyjnych jest zbyt dużo teorii, a za mało praktyki. Jest zatem zagrożenie zbyt dużym uniwersalizmem, a często to, co jest uniwersalne jest niczyje. Należy pamiętać, że w każdym urzędzie jest zapotrzebowanie na różne umiejętności. Dlatego specjalizacja jest lepsza od uniwersalizmu, bo specjaliście łatwiej będzie odnaleźć się w nowej sytuacji. Na koniec prelegent podkreślił, że jest zwolennikiem systemu otwartego a nie systemu kariery. Kolejnym prelegentem był Dr Tomasz Potkański ze Związku Miast Polskich, który na wstępnie stwierdził, że pracownik administracji musi być przede wszystkim „facilitatorem”. Dlatego też musi mieć szeroką wiedzę, co jednak nie stoi w sprzeczności ze specjalizacją. Dr Potkański zwrócił szczególną uwagę na okres dostosowywania się absolwenta do pracy w administracji, który obecnie trwa około 2-3 lata, a który należy zdecydowanie skrócić. Tę ścieżkę trzeba skracać poprzez zwiększenie zajęć praktycznych podczas studiów, po ty aby w realnej sytuacji absolwent umiał odtworzyć nauczone scenariusze działania i kreatywnie rozwiązać problem. Następnie prelegent przedstawił wyzwania jakie stoją przed administracją. Po pierwsze, zwrócił uwagę na decydującą rolę czynnika przywódczego w administracji. Doświadczenie dr Potkańskiego wskazuje na to, że wdrażane narzędzia zamierają, jeżeli trafią na organizację bez kultury przywództwa. Należy zwrócić uwagę, że przywódcą jest każdy kierownik średniego, niższego szczebla. Są to osoby, które powinny potrafić mobilizować swoje małe zespoły, tak aby dawały oczekiwany efekt. Takie zachowania przywódcze trzeba bardziej kształtować. W innych krajach ten czynnik odgrywa o wiele większą role, np. w Skandynawii. Dlatego w czasie studiów jest potrzeba prowadzenia warsztatów z praktykami. Wyzwanie drugie to funkcja organizacyjna i umiejętność mobilizacji podmiotów. To jest trudne, ale konieczne, bo to właśnie urzędnicy w praktyce pełnią funkcję moderatorów. Po trzecie należy wdrażać system zarządzania przez cele. Prelegent wskazał, że w jednostkach samorządu terytorialnego zarządzanie przez cele jest łatwiejsze do wprowadzenia i pokazał kilka przykładów tj. badania opinii mieszkańców, monitoring efektów zrównoważonego rozwoju, badania jakości życia, czy w dłuższym okresie System Analiz Samorządowych. Czwartym wyzwaniem dla administracji jest budowanie u absolwenta wiedzy na temat praktycznych powiązań. Nowoprzyjęty pracownik – absolwent nie wnosi nic nowego do organizacji, ponieważ nie zna powiązań funkcjonalnych w ramach administracji. Jest to umiejętność, której, zdaniem dr Potkańskiego, można wyuczyć np. w ramach warsztatów symulacyjnych. Na koniec prelegent zwrócił uwagę na ciekawy program - Roczny Cykl Monitoringu, w ramach którego studenci współpracują z pracownikami jednostek samorządu terytorialnego i obserwują proces wdrażania np. strategii - od uchwały Rady poprzez jej realizację w ciągu roku. Na końcu współpracy powstaje na ten temat raport, przygotowany przez studentów. Dr Potkański podsumował, że dobrze rządzić może tylko ten kto widzi całokształt zjawisk, a to, że u studentów trenuje się podejścia, wcale nie musi ograniczać ich kreatywności. Kolejnym uczestnikiem, który zabrał głos w dyskusji był Jacek Maćkowiak – Sekretarz miasta stołecznego Warszawy. Stwierdził, że z jego doświadczenia wynika, że w administracji samorządowej najbardziej poszukiwani są prawnicy i ekonomiści. Jednocześnie zwrócił uwagę, że jest w niej miejsce także dla specjalistów z innych dziedzin. W opinii prelegenta przygotowanie administracyjne powinno być jedynie szlifem i uzupełnieniem przygotowania do pracy w jakiejś konkretnej dziedzinie. Zwrócił także uwagę, że nie można nauczyć zdolności kierowniczych, dlatego też powinno się inwestować w osoby, które mają już doświadczenie. Podsumowując stwierdził, że każdy kto chce pracować w administracji powinien poszukać dla siebie miejsca, gdyż powinna ona być różnorodna. Ostatnią osobą, która zabrała głos w dyskusji był Wojciech Zieliński Zastępca Dyrektora Departamentu Służby Cywilnej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, który zwrócił uwagę, że w służbie cywilnej pracuje około 120 tysięcy osób, co jest rynkiem pracy samym w sobie. Zdaniem prelegenta jest kilka zasadniczych tematów w dyskusji nad administracją. Po pierwsze kwestia zarządzania w administracji. Czy rzeczywiście powinno się transferować rozwiązania biznesowe wprost do administracji, jak np. w Nowej Zelandii. Zdaniem prelegenta kierunek jest zasadniczo dobry, jednak koszty wprowadzania tych rozwiązań są za duże, m.in. ze względu na kulturę organizacyjną. Drugim problemem jest kwestia specjalizacji. Zdaniem dyrektora Zielińskiego zarówno generaliści jak i specjaliści są w administracji konieczni. Zwrócił jednak uwagę, że osoby o uniwersalnej wiedzy są potrzebni na wyższych stanowiskach lub na tych najniższych. Specyfika służby cywilnej polega na tym, że stanowisk kierowniczych, na których poszukiwani są generaliści, jest jedynie 20%, z których 85% to pracownicy terenowi, którzy nie kreują prawa. Urzędniczy trzon powinni zatem stanowić specjaliści. Taki trend można zaobserwować m.in. w Komisji Europejskiej, w której pracują osoby wyspecjalizowane w konkretnej dziedzinie. W służbie cywilnej obecnie brakuje ekspertów, zwłaszcza w takich dziedzinach jak audyt czy fundusze unijne. Na koniec prelegent podkreślił, że w trakcie studiów administracyjnych większy nacisk powinien być położony na praktykę. Zwrócił zwłaszcza uwagę na konieczność odbywania staży przez studentów, jednak co najmniej jednomiesięcznych. Poza tym podkreślił, że ważna jest znajomość języków obcych, zwłaszcza języka angielskiego, co najmniej na poziomie B2. Całe spotkanie podsumował Dyrektor KSAP dr hab. Jacek Czaputowicz zaznaczając, że jest to dopiero początek dyskusji na temat kształcenia na kierunkach administracyjnych i reformy administracji w Polsce. (Opracowali: Dominika Hasińska, Łukasz Jachimowicz, Konrad Kiedrzyński, XIX Promocja) Program konferencji |